iskrę chce obudzić płonna ta nadzieja ubogiego duchem ogarnęła ciemność
Utwory
właśnie uciekło mi życie teraz pozostał tylko on z martwymi już słowami i ja z bardzo głupią miną
kiedy pojawia się nie potrzebujesz definicji najczęściej jej jednak nie ma więc jesteś zdezorientowany i mówisz mówisz, mówisz, mówisz, mówisz... ale co to ma wspólnego z poezją?
rzadko się zdarza i zdarza się, że autor sam jest nim zaskoczony bo nie widzi korelacji z sobą ale korelacja jest z Osobą
a wiersz - uśmiechem poetki albo łzą... i oddechem miłością i jestestwem
i jeszcze jedna kreska i właśnie tym 'jeszcze' wszystko można zepsuć
jabłkiem i twoją skórą, pszeniczny chłopcze grzechem, ziarnem, siewem wzrostem - jak Bóg da
kłócą się kłócą się kłócą się kłócą młócą się młócą się młócą się młócą jak zasadzisz siebie po którejś ze stron to nigdy i nigdzie nie wzrośniesz
kropli o szyby tupie na parapetach pluska się w kałużach prawie nie słychać go jeziorami i morzami milknie w oceanie... harmonia lekkiego rytmu nie mówi koi
wartość ma wagę chociaż taka ulotna... szale na lewo bądź prawo często są nawet w szale by wyrównać, byle wyrównać... wartość ma wartość kiedy osiąga doskonałą równowagę
wodorem ani tlenem bez syntezy nie pokonam pragnienia uciekają, uciekają wszechświaty...
wprawdzie pięknie wydłuża wszystkie cienie ale potem pokotem kładzie je wszystkie na ziemi... i zostawia... samotne... ściśnięte i zczernione aż do granic absurdu rano pozwala powstać (na krótko) w zenicie wszystk...
ludzie płaczą. także ci, którzy na ogół są szczęśliwi, uśmiechnięci drżą im wówczas serca i nie wiedzą, co dalej. też wówczas płaczę modlę się o siłę dla nich, dla mnie...
ludzie są też bardzo bardzo biedni i również bardzo bardzo bogaci czy w związku z tym powinniśmy być średni? czy sprawiedliwość powinna być średnia? średniość... może być grzechem albo łaską nie mamy prostych wyborów...
a moje zwierzę niesie mnie przebierają nóżki machają rączki główka rozgląda się ciekawie w dół, na boki i do góry. gdyby nie moje zwierzę ten spacer byłby niemożliwy! kochajmy nasze zwierzęta także te najbliższe, na...
w wierszyczki szykuję się... ktoś chce mi podciąć nóżkę? szkoda gardła, interlokutorze kutorze, kutorze, kutorze...
Ty który stwarzasz jagody królika z marchewką lato chrabąszczowe cień wielki małych liści zawilec półobecny bo uwiędnie zanim go się przyniesie do domu czosnek niedźwiedzi dla trzmieli smutek roślin wydrę na krótkich noga...
mała twarda kulka zawsze się gdzieś przyczepi i uwiera np. w bucie, w kroku, pod pachą i za uchem obiecuje cuda kończy zawsze nudą w najlepszym razie w najgorszym poszuka twojego unicestwienia
dla agnostyka agnostyk ma rację - nie ma Boga (przecież nie widzi go, nie słyszy, nie czuje) odszedł daleko daleko daleko daleko daleko daleko... pozostawiając robota i rozgościł się w skromnej komórce serca swojego żywe...
kontrolowany kobietę trzeba ujarzmić bo drzewo złego i dobrego nie wyrośnie drzewem życia