pamiętam, byłam dzieckiem kondukt szedł przez wiejski cmentarz pod górkę mnóstwo kwiatów, kolorów, lato, słońce, lekki podmuch wiatru, ptaków śpiew i ten zapach... igliwia, wilgotnej ziemi i uwolnionej chyba duszy w...
Utwory
słownemu zabójcy zegnę mu kark zdepczę, zapluję na koniec przemilczę ale ciszą grobową ona zakopie ten topór
nie jest gorszy od źródła choć nieco, nieco słabszy i księżyc cudem zwłaszcza w welonie
ulubione spokojne wschody i zachody słońca późna wiosna wczesna jesień lekkie nuty pastelowe kolory filmy wesołe sztuki pogodne książki w których wszystko zawsze dobrze się kończy ty z uśmiechem i ja z uśmiechem a...
biegnie naprzód wstecz do góry w dół i na boki ale w środku go nie ma bo w nim jest tylko On i cudowna cisza czekajmy nawet kiedy musimy myśleć usilnie
nie chcą żeby je przytulać chcą tylko pracować dobrze, doskonale według idealnego wzorca nie przeszkadzam więc produkuj
takie jest właśnie życie. tooooooooooooooooooooooooooo... życie. czy jest coś więcej? przecież każdy głupiec wie że alfabet 'nieco' ;) dłuższy. i można go 'klepać' w nieskończoność.
czerwień rozchmurzona bielą w różowe wstęgi taśmy niteczki tłem rozświetlony błękit na pierwszym planie czarne znaki w gawronim pędzie zbliża się piękny chłód grzejmy serca na Święta
nocą, w śnie - tylko osobno bądźmy dzienni szukajmy słońca gdzie tylko się da nawet w gwiazdach na czarnym nieboskłonie
czarny wieczór po ciemnym dniu. noc? w perspektywie jeszcze głębsza. zapalam świecę i piszę ten wiersz. nic więcej teraz nie mogę zrobić.
zachodzi grudniowe słońce ślizga się po nagich gałęziach lśni w piórach szybujących ptaków przemyka między pędzącymi samochodami zatrzymuje się na ścianie mojego domu ja w nim. zamykam oczy jeszcze przez chwilę...
mój pierwszy prezent od taty to Ami - aparat fotograficzny ujmowałam nim piękną dziecięcą rzeczywistość choć w czarno białych barwach cudownie była kolorowa i odbijała się w moich oczach (mówiono o nich teleskopy - tak...
coraz mniej słońca zewsząd napierają cienie pochłania nas czerń... schowajmy się w sercu otoczeni kordonem wewnętrznego ciepła i światła poczekajmy cierpliwie na przesilenie
przebiera nóżkami przewraca oczkami wygniata rączętami swój geniusz poetycki klocki klocki kloc
niż nowy oddech wdech - życie wydech - odpoczynek wieczne życie i wieczny odpoczynek
pies zabiega o człowieka bezinteresownie merdając ogonem człowiek przymila się do kota głaszcząc go i tuląc by nie stawiał się lecz oddał to co otrzymał tak działa dobro oraz zło a wszystko w konsekwencji staje się s...
musi mieć pusty środek (nie zrozum źle 'pusty' ' pustka') wolna przestrzeń konieczna jest byś mógł tam wejść znaleźć się w środku serca ty, niekochający nikogo
mknie przez głowę mą i rozpirza wszystkie przyziemne myśli co ja teraz będę jadła? gdzie spała?
blisko serca coraz bliżej w strugach światła w świata rytmie bum bum rośnie radość karleje wszystko inne
głodne ptaki, głodny wiatr zniknęła czerwień mojej jarzębinki tylko łzy drżą na gałązkach po nocnym deszczu