Przejdź do treści

tak szybko

zachodzi grudniowe słońce ślizga się po nagich gałęziach lśni w piórach szybujących ptaków przemyka między pędzącymi samochodami zatrzymuje się na ścianie mojego domu ja w nim. zamykam oczy jeszcze przez chwilę refleksy migotają przed powiekami i pojawia się ciemność. ta straszna pani, co przynosi śmierć. pomijam ją... zasypiam z ulgą. jutro będzie nowy dzień, to wiem, na pewno.
73 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 8 lat temu
nowy dzień ------będzie zawsze -----nawet wtedy -- gdy nie w tym wymiarze .....
Alyshia 8 lat temu
Pięknie piszesz, aż poczułam na twarzy słodkie promienie zachodzącego słońca +
D
donata 8 lat temu
jutro będzie nowy dzień chyba że ta straszna pani przyjdzie i zabierze na drugą stronę tego nigdy nie wiemy ale do tego się nie przygotowujemy
Skoro tekst ubrany graficznie to interpunkcja jest zbyteczna i razi!
nieanna 8 lat temu
iron :)
nieanna 8 lat temu
Alyshia, czasem mi się coś uda ;)
nieanna 8 lat temu
donka, wolimy pisać wiersze niż się przygotowywać ;)
nieanna 8 lat temu
jw no coś w tym jest :)
nieanna 8 lat temu
liściu, w pierwszej części wiersza nie ma interpunkcji bo słońce gna jak szalone ;)
a w drugiej już wszystko dzieje się wolniej, a więc i interpunkcja się pojawia. ale jak znam ciebie (a trochę już ciebie znam) to ta odpowiedź i tak cię nie usatysfakcjonuje !
nieanna 8 lat temu
co to za choroba, hans, która każe się tak multiplikować?
leopard 2 8 lat temu
...
Wiem, bom to czytał w uczonym Tostacie, Po ciemnej nocy że jasny dzień wschodzi,
[...]
cóz ;)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie