Przejdź do treści
W cynamonie mych słów pogubiłem się, widziałeś to wszystko, patrzyłeś na to i nic nie robisz i nic nie czynisz. W tej kolejnej lekcji, odrobionej mymi łzami, w ciszy mnie nauczasz i dalej nic nie robisz …….. .........dalej nic nie czynisz. Ty dobrze wiesz…….. niedoskonałości ja pełen, jak wierzba płacząca chcę dźwignąć te liście. Na Boga, Boże jedyny! Ta lekcja już zakończona ! Utraciłem ją w gorzkim cynamonie słów, więc pozwól pachnieć nim znowu, nie będę już go smakował. Cierpieniem mnie karmisz, bym w końcu zrozumiał, nieszczęściem bym wszystko doceniał, ubóstwem bym był wrażliwszy. To nie dzwonek na przerwę, egzamin zaliczony! Jak słońce , które żegna dzień, ja proszę już nie próbuj mnie więcej. Tak życiem odarty z kory, teraz już prawdziwy, lecz na granicy szaleństwa ……… czekam , pełen niepokoju, niech w końcu pojawi się tęcza. Pokazałeś mi tak wiele, bez słów i w totalnej ciszy. Utraciłem to czego bardzo pragnąłem a w zamian dostałem czego inni nie mają. Proszę spójrz w moje oczy zmęczone, pytam Ciebie ………… co dalej?
127 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
alali 12 lat temu
pięknie..;-))
Livia 12 lat temu
ciekawe :)
Helen 12 lat temu
Nom ciekawy.... :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie