Przejdź do treści

Omnium consensu*

Ty, któryś wprzędzion w dziwne czasy, gdzie duch postępu, rozwój nauk... Możesz być dumny, że doświadczasz sprawiedliwości trybunałów. Dostępne wszelkie informacje, dostępna wiedza i leczenie. Niedopuszczalna autokracja, pluralizm w bajkę wszystko zmienia. Ty, wprzędzion w czasy, dziwnie smutne, kiedy za warstwę pierwszych zwrotek, zaglądasz biedzie prosto w oczy i modlisz się o kilka złotych. Klniesz, kiedy rządy oligarchów, tak zwanej klasy politycznej - nepotów, przechrztów, wielkich karłów, mają cię gdzieś - dyplomatycznie! Twój vox populi wiele znaczy jedynie wtedy, kiedy urny trzeba zapełnić, by mandaty zasiadły w ławach. Ciebie później poślą do diabła, na margines. Za głos w wyborach tam vox Dei... Tam możesz zawyć, porwać szaty i się pokłonić beznadziei. Dziwne te czasy, w których słaby o pomoc żebrze, choć wpisana opieka państwa w Konstytucję. Brzmi w uszach, jak wytarty banał. Choryś, ułomny, pokrzywdzony - na marginesie znajdziesz miejsce - margines twoją res publiką, w której rodaków coraz więcej. Tam żywe prawo do wolności - chcesz, to umieraj; nie chcesz - złorzecz. Nie będzie kiedyś tam litości, kiedy się wzburzy biedy morze. Nie bądź bezpieczny, oligarcho. W purpurze władzy złoty cielec głuchy na larum cichej skargi. Zabłyszczy w morzu łez topielec. ---------------------------------- *Za powszechną zgodą
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 12 lat temu
święta prawda+:)
5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie