Przejdź do treści

politycy

ja politykiem być nie muszę, by zająć własne stanowisko. o stołki - synekury zacne paradne toczą się igrzyska. polityk właśnie staje w szranki - nie dla honoru czy ambicji. nie dla zwycięstwa, ni wybranki, nie dla sukcesu koalicji. staje, bo przecież ma rodzinę - tłum pociotaków żądny tantiem, sam też chce wleźć na tron, nie minę; mieć dobry układ z tłustym bankiem. więc się przymila łacnie masom, w kokietkę sprytnie przeobraża i tak zapewnia jak kawaler, gdy wieść chce pannę do ołtarza. na gładkie słówka naród łasy - na chleb, igrzyska, obiecanki... ułudny chwyta kęs kiełbasy, a mniej wybredny - ciut kaszanki. i zawsze wybór ma (z pozoru) - z lewa i z prawa, bądź ze środka... obstawia typy z taką pasją, jakby miał wygrać w totolotka. a co wygrywa? łzawą nutę, kiedy ucichnie czcze gadanie, kiedy już szum wyborczy minie wyśpiewa forte: ku mać! dranie!
72 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 14 lat temu
dobre hehe
mkc47 14 lat temu
super :)
oena 14 lat temu
dobry bardzo ! :)
JKZ007 13 lat temu
popieram:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie