Przejdź do treści

symptomatycznie

poeta nie jest nadwrażliwy jest przewrażliwiony na wiatr w oczy w plecy w uszy na wiatr historii wpada w histerię bez znieczulenia katar sienny na zawołanie jesiennej melancholii wydmuchuje nos pociera oczy umywa z dłoni obojętny odczyn i zewnętrzny wpływ uczuleniem wypadaniem włosów zliczaniem bezsennych nocy odpowiada na pytania retoryczne liryczne dylematy uwalnia bakcyle domokrążnych wersów na niekoniecznie podatny grunt padają jak muchy burzą krążenie tłoczą pospiesznie frazy i pointy poeta zaciera ślady dosłowności i -ości rozciera ręce do gardła skacze puls poszukuje antidotum w labiryncie pokrętnych słów
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gosia123 13 lat temu
ciekawy tekst, podoba mi się :)
pańcia 13 lat temu
miło:) dzięki
takietam 13 lat temu
plus za skaczący puls do gardła
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie