Przejdź do treści

z duchem czasu

ni w pióra, ani w zgrzebny wór - bez żebraczego łacha. dziś nowocześnie bieda drwi pod drzwiami zatrudniaka. w opiece dostał węgiel ktoś i paczkę żywnościową. na święta. dają. trzeba brać! - pomyślał facet z głową. dziś pęka w szwach używak "styl" - po zecie wszystko mają. handlara już wyrywa tweed ze szmacianego raju. i płynie wszystko. pije żul z kartonu czystej formy. mam umyć szybę? nie bądź ciul! na biedę nie ma normy. oto historia zmienia nam żebry podkościołowe na nowy widok. nawet tam, gdzie ból odbiera mowę.
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie