Przejdź do treści

zwodzonym mostem pójdę sama

już mnie na wyspy szczęścia nie zwódź na rękach musiałbyś tam zanieść gdy tobie zefir wichrem w oczy a piekłem drobne zamieszania nie mów mi wzniośle jak po brzegi buzuje w tobie zrywów wrzątek kiedy skaleczysz mały palec i krzyczysz że rzeź niewiniątek już mnie na wyspy szczęścia nie zwódź gdy ząb co ćmi dla ciebie dramat w tych wielkich słowach konsonansem z dramatem się rymuje blamaż wtul się spokojnie w miękkość sofy ona obejmie jak kochanka nie plącz się proszę w moje strofy jak niegdyś w zwinność stóp skakanka
54 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
bardzo zgrabne jak zawsze :)
pańcia 13 lat temu
:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie