Przejdź do treści

Pamiętajcie o owieczkach

O przyjaźni
Pewnemu pasterzowi gubiły się owce Lubiły sobie bowiem chodzić na manowce Ile on ich miał razem pytać nie wypada Liczył, liczył, i... nie mógł doliczyć się stada Jedna, dwie, trzy... i pasterz w najlepsze sobie śpi Bo naturalny środek nasenny w owcach tkwi Pewnego razu zbudził się, i go zatkało Gdyż z całego stada dwie owce mu zostało Znudził im się pasterz, co nimi nie kierował Rzuciły go w cholerę, poszły do kościoła Ulubiły sobie przychodzić tam w niedzielę Bowiem mają przynajmniej pasterza w kościele Toć nawet i owce aby się nie zanudzić Potrzebują czasami towarzystwa ludzi I też ciężko pracują poskubując trawy Aby im urozmaicać oscypkiem potrawy Zanim się zmienią w talerz mięsa baraniego Owce potrzebują przywódcy duchowego Więc przytul się do owcy, zanurz się w jej futro Niech owca ma przyjemność - niepewne jej jutro
85 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
baran za baranem na czele balbina

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie