Przejdź do treści

Miłość do mgły księżycowej

Miłosne
Okładka: Miłość do mgły księżycowej
Swymi oczami gwiazdy przysłaniasz Choć je do łez ciągle nakłaniasz A moje twymi są wypełnione Są jak księżyce w pełni zamglone Aby zrozumieć, pojąć łzę jedną Tak nieśmiertelną, czystą i wierną Szukam jej źródła, w nim się zatracam Niczym proch ziemi Jak w nicość Wracam W zupełnej ciszy, tak idealnej Że każde słowo jest nieuleczalne Pragnę być bliżej, żądam chaosu Co zmienia wieczną Harmonię losu Czym jest pragnienie, tak silne, mocne Do ust twych, z których wyznania nocne Wciąż brzmią w czasie i wieloprzestrzeni Z taką nadzieją Że coś się zmieni... Że obudzeni czasu spiralą Będziemy odtąd już jedną falą Złączymy serca i w ustach płomień Miłości Boga A Jego Dłonie Będą przed nami torować drogę W tym kruchym świecie Gdzie już nie mogę Chodzić w ciemności bez Twych powiek daru Bez Twego serca I źrenic żaru Gwiazdy nie płaczą, zmartwień nie mają Chociaż i one też umierają Lecz kiedy żyją, światło z nich tryska Dają nam wszystko, By nic nie zyskać Przyjmij to światło, dzisiaj jest twoje A gdy się skończy, ja się nie boję Ciało zawodzi, materia ginie W Słowie jest życie Ono Nie minie...
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie