Przejdź do treści

Pieściłem jej mokre ciało

Pieściłem jej mokre ciało z bitą śmietaną lukrowa, ona mówiła chcę więcej wciąż mało, drżały jej słowa. W domu firanki jak motyle na łące klimatycznie fruwały, zmienne lękliwe, lecz piękne na policzkach się układały. Rozpuściłem się w jej włosach falistych miękkich pachnących, ściskając jej długie nogi mój język jak fallus sterczący. Przenikał rytmicznie po nogach gładził i prężył soczyście, erekcji nie było końca, zaprawdę powiadam było zajebiście.
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
zakładam, że to piosenka, nie oceniam więc interpunkcji i literówek. w formie punk, rock i rap do przyjęcia.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie