Przejdź do treści

miłość

O szczęściu
Oni potrafią być Poezji natchnieniem Pełni miłości, Serca westchnieniem, Gdy nagle on Złością przepełniony Odburknie niegrzecznie Jakby wcale nie do żony Sam nie wie, Co chce od życia? Atakuje jak dziecko W geście obrony Pełen zagadek, Słabości cały Czasem kochaniutki I wspaniały Potrafi zawrócić w głowie, Przytuli, miłe słowo powie Potem zagubiony Jak mały chłopiec Poddaje się nałogom - czy chce mi dopiec? Nawet kwiatka kupi, Uśmiech i spacer ofiaruje Nie wiem, Czy ktoś ich zrozumie? Czy jakaś kobieta potrafi? - ja nie umiem Im więcej myślę - tym mniej pojmuję! Kobiety są z Wenus, A mężczyźni z Marsa, Taki wniosek wysnułam - to nie farsa! Nadajemy na innych falach, I to mnie nie zadawala Więc tak jak ONI - ja nie rozumuję. Dla mnie kochać - znaczy kochać! Pełną piersią oddychać I nie szlochać! Nie robić nikomu przykrości, Humorów nie miewać i złości Bo czegóż się nie robi Dla miłości....
85 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

takietam 13 lat temu
uf przebrłem przez to a plusa dawam celem równowagi
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie