Przejdź do treści

Wigilia

O życiu
Stół, biały obrus na nim i choinki blask. Woń dwunastu dań, krzątanina dzieci, w kominku drewna trzask. Prezenty skrzętnie upychane w szafach i opłatków biel. To jedyny w roku dzień, narodził się Zbawiciel! Na dworze mróz, lecz w domu ciepła czar, Na przemian brzmią: kolęd śpiew i dziecięcy gwar. Życzeń moc, uścisków sto, przy stole wolne miejsce wciąż, miłości i dobroci tam więcej niźli inni mają śniąc. A za oknem zima, mróz i chłód. W blasku lampek, w woni świąt – samotność i głód. Zmrożone łzy, ból, w zimny mur wtulona twarz… Choć święta są – on nie ma świąt, lecz ustał już płacz. Z opłatkiem w ręku – śnieg przysypał go już. Oddał ducha sam, wśród choinek, barwnych zórz…
25 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
inwersja na inwersji.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie