Przejdź do treści

***

siedzieliśmy na schodach pośród łąk pośród wzgórz nie wiem jak ciebie ale mnie denerwowały swoją wędrówką bez celu mijały się z jakąkolwiek logiką kiedy weszły na twoje płócienne buciki coś we mnie drgnęło zastygłem napięcie rosło aż wreszcie jedna wspięła się na twój owłosiony piszczel byłem w domu
76 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
kiedy idziemy za czymś nie wiedząc za czym
w pewnym momencie przysiadamy
nie wiedząc gdzie i na czym
i co nasze ciało obchodzi w:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie