Przejdź do treści

Ale to już było... ;)

dla miłośników przyrody poznałem wczoraj bekasa błękitnego to rzadki osobnik dziko żyjący zdumiewał mnie zachowaniem przysiadł koło mnie w barze miał nie umyte włosy (może to żel pomyślałem) nieprzystojne wydawał odgłosy dlatego tak go nazwałem serce za to miał wielkie pożałował mnie nawet że nie palę przeprosił że musi na chwilę... tu mrugnął... nie wrócił. opłaciło się rachunek niewiele był większy a wrażenia niezapomniane
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie