Przejdź do treści

Artysta CD2

Mitologia
bańki z nagła pękają niespiesznie z nich treści wychynęły pocieszne spływają słowami ospale po płocie na trawę niedbale na przekór słojom sztachety marzeniem ich zostać na stale pod wiatr pośród nas niestety.. mur beton jej kłania się w pas już czas moja droga już czas ..a twoje włosy nocą jak wiatr w pochodniach szumne oczy jak węgle koksujące spojrzenie dumne wyzywający język pośród warg drżący roziskrzonych jak konający ptak rozbrajającą miną ust rozchylonych a ciało całe moje z małym wyjątkiem na wznak często wypływa za boje młodości bywa szalona a starość na mule jak wrak szalupy czeka Charona
145 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
odrobina wody kawałeczek mydła i już leci bańka jakby miała skrzydła
zyga66 11 lat temu
na mule zajedziesz sobie piec i masa brudu, ale taniej ;)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie