Przejdź do treści

bo one

rwą je na strzępy jednym spojrzeniem wilgotnych oczu podpalają płomieniem ust rozchylonych nie wiedzą że gdyby przylożyły palec to bym się wyłożył dlaczego tego nie robią? otóż karmią się nim żywcem je pożerają kobiety moje serce mężatki dziko i natarczywie młode wdowy czule i z pełnym oddaniem te bezzębne utulają delikatne jak mgła tuż przed zachodem ale ja się nie poddaję bez walki oponuję i za każdym razem wygrywam
73 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
Może się okazać, że kiedyś przegrasz w tej walce, co wtedy? :-)
Helen 11 lat temu
Ryty..ten wiersz już był skarbie...jeśli dobrze pamiętam kilka tygodni temu... czemu nie uraczysz nas czymś nowym? eh...
ryty 11 lat temu
angul...999; to chwyt poniżej pasa ;(p
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie