Przejdź do treści

już

wracają małymi grupkami sam na sam ona solo mija jak łan mną kołysze wiatr trawami wolny i swobodny bujaj i zawracaj moją głowę niech przetwarza dane mi ja hetman polny krajobrazu bezkresu wokoło ty kolorowych wrażeń nadmiarem bądź czujna by ciebie nie minęło nad ranem zachodzi jak miedzią pokrywa chmur na wschodzie nocą opadłą z oczu co jak ognie podminowane ustami U tak trochę bardziej płasko i bez powodu nie broń mi paluszkami ze stopu irydu z platyną ich brakiem wariuję nie żal elektrolitów wycieku przejaśnia się świta wielka szkoda i ból byle przetrwać do zachodu on niezawodny niechybnie
59 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
o sole mija gdy słodka chwila w duszy będzie spała.na baju baj,jak dal daleka i blisko jest w bezkresie kolorowa jak zycie w:):)
ryty 12 lat temu
czytasz mnie, choć nieczytelnie piszę, ba; cytujesz z duszy :)
K
kaja-maja 12 lat temu
a co ty tak się zmieniasz jak fotos na ekranie,kolor został w:):)
K
kaja-maja 12 lat temu
tak sam na sam,usmiechać się można,a za lasem krzyki słyszeć
uż jak było tak już nie będzie bo kiedy zachód a kiedy łunę swoją masz
i swiatełko w:0:):):):)
Helen 12 lat temu
He he toż to szok.... hetman polny? a tu nie do pary:D i jeszcze paluszkiem broni:) powiem tak jeśli ma się konia i bat to się pie***li cały świat... Pozdrawiam
zyga66 12 lat temu
plus za komentarz Helenko... :)
Helen 12 lat temu
Ha ha Zyguś :) ale to Rytemu daj bo wiersz w decheee:D :*
zyga66 12 lat temu
daję
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie