Przejdź do treści

kartoflisko za lasem

Przemijanie
między drzewami strzępy pól zwisają mają ochotę by je objąć całe wzrokiem nałożyć na stare obrazy różnic nie znaleźć jest takie samo jak w czas zbioru stonki tej samej ciszy słychać dzwonki nawet te same drżą skowronki ziemia ujmuje stopy niebo wyciąga ręce pomiędzy szumi wiatr nic więcej jak brzytwa ostra linia horyzontu na plecach ciarki nozdrza pył miałki kartofliska łechce wciąż idą nogi bose gdzie oczy poniosą wracać się nie chce
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie