Przejdź do treści

silny jak conan mądry jak rabin

chciałbym cię bronić przed tygrysami syberyjskimi lub panterami byś czuła ciepło i w dzień i w nocy z ich skór bym skroił futro urocze (przestałbym ciągać cię za warkocze:) (niby z biedronki słodka malaga) spod futra grzałabyś całkiem naga (nieodemknięta i cała moja) słońcem spalona smukła dziewoja (wciąż nie zerżnięta dumna sekwoja) nigdy niczyja przez czas nietknięta wyssałbym wszystką co do kropelki ażby mi nosem poszły bąbelki odspałbym chwilę rozanielony i jak na skrzydłach wrócił do żony u stóp bym przywarł i oddał chucha niech koło żony krąży jak mucha niech sobie z żoną bzyka do rana radośnie nosi ją na barana we wszystkie strony rozochocony a gdym ustanie dobrze zmącony sadza w rozkroku ją na kolana taka kochana potem bym jeszcze dodał mu brata niech dwa jak o skarb ją chucha i dmucha i tu bym upadł bo nie ma bata niech wespół z tamtym lata do lata aż buzia żony cmoknie włochata uda nie greka ale kozaka kopakabana
81 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...jestem oczarowany, i nie wiem czy wypada się ukłonić, brak mi słów...
*Mystique* 11 lat temu
Wciąż nie zerżnięta......Dlaczego:))))?
zyga66 11 lat temu
... a co z rabinem i kopakabana, mistyczny jakiś ;)
16 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie