Przejdź do treści

str.10

O śmierci
.............. 10 ............... .... "czas poza czasem" w niebieskich błyskach sylwetki ratowników niebieski asfalt a twoje włosy jak wtedy przed maturą znów kasztanowe stajesz się na powrót rudą laską w moich dłoniach wyskakujemy czas biegnie obok nas .... "bieżcie i jedzcie..." "bieżcie i jedzcie..." - na osiedlowym śmietniku wyblakły napis .... "...busie" pniu nie pytam skąd ani dokąd płyniesz rzeki znam imię wiem co to ocean porzuć koryto znam skrót przez pustynię czas byś już poznał ostrość ziaren kwarcu cię nie ominie .... "bi cykl" mój rower to damka taka z niklowaną kierownicą blaszaną osłoną łańcucha i kolorową tęczą w tylnych kołach w siodełku na sprężynach trawa morzem szumi szarość w kolorze filcu wieńczy dawniej czerwony beret kiedy miała ramę woziłem cię na niej uwielbiam jak się we mnie wrzyna mówiły twoje włosy przysłaniając mój świat i zderzaki włosy odrosną z tworzyw sztucznych zamontują poduszki powietrzne i resztę narządów pasy oplotą nasze ciała wybudzi gps nie będziemy musieli nic robić zawiozą nas wózki gdzie trzeba .... "pospieszny pociąg" pośpieszny pociąg - dynda kieliszek w szklankę drżą filiżanki .... "biel pereł" dla poławiacza chleb powszedni czarna to coś do chleba .... "pęknięty fajans" pęknięty fajans - między wczoraj a jutro cieknąca rysa .... "banda plemników" w wodnym roztworze elektrolitu wciąż płyną jony jak szalone w parku na ławce przy końcu lata samotny chłopak ruda gdzieniegdzie zielonooka nie mogąc rozstać się ze słońcem dynda na drzewie miss jesieni zimna jak biały królik w śniegu jego dziewczyna .... "ważna" droga donikąd kiedy jej nie ma cóż .... "o parze nad filiżanką" a kiedy już zagotuje się woda wlewam ją do trzech czwartych szklanki sypię powoli poskręcane liście aż zniknie dno filiżanki płynnym ruchem przelewam wodę kładę na wierzch spodek zostawiam tak i szukam ciebie w czterech rogach świata napijesz się herbaty na mój dźwięk zamykasz usta otwierasz oczy chcesz coś powiedzieć lecz ja już wychodzę przez wąską szczelinę rozlewam napar swoją część z blatu siorpiąc słyszę jak ziewasz stając w progu roześmiana odwracam głowę lecz ciebie wciąż nie ma .... "wojna" litery to bardzo pożyteczne rzeczy pospolite jak na komendę tworzą się z nich słowa armia słów czeka na moje rozkazy na wszystko gotowa wychwala dziwi się zachwyca otacza skrycie bez możliwości ucieczki nonszalancko zostawia furtkę donikąd mimo to ona wychodzi a ja ginę następnym razem pozamykam wydam odpowiednie rozkazy i każę siedzieć cicho a po zwycięstwie odznaczę .... "przed świtem" dobijam brzegu w puchar przelewam wszystkie moje winy fala przybiera spragniona szczeliny bukiet zmysły miesza powódź krainy bierze w posiadanie i staję się tobą ...któryś jest w niebie .... "przecieki" jestem pęknięty mam przecieki to tu to tam mówi że tak ma być że się rozszerzam pod wpływem ciepła ale to minie kiedy ostygnę będzie dobrze mówi .... "drętwieję" są we mnie anioły i ch uje i jeszcze jakieś skur wysyństwo a jezus i judasz w kącie o czymś szeptają .... "iłość i pchła" miłość i pchła jak wierny pies jego i jej zmieszała krew .... "goło..." bluźnisz suko cisną mi się na usta Twoje wargi sromowe jak śmiesz rozluźniać zwieracze kiedy biorę oddech zamknij się i milcz milcz kiedy jestem wylewny nie uroń ani kropli .... "kocham cię" kocham cię - gdy brzozą targa wiatr szepty wśród liści ....
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
Widzę, że całą linię produkcyjną otworzyłeś, 20 tekstów (wierszy???) w jeden dzień..., a nie lepiej stworzyć jeden, a dobry? Pozdrawiam.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie