Przejdź do treści

wiersz

O śmierci
zdolność interpretacji omiata go okiem odwracając głowę mówi na odchodne idę do psychiatry zostałem sam ręce mi opadły wiersz tymczasem rozkręca się na dobre miesza czasy liczbą wyrwie przykopał łopatą kończąc dialog na wyjątkowym stylu percepcja doszła do granicy przeczołgała się pod drutem na pięcie krokowe w podskokach pokonała w pasie zaoranej ziemi mina jej zrzedła konsystencją ze stałej na zmienną życie rozstało się z żalem w przyjaźni kot z nimi tańcował pies jak zwykle pojechał koleją
105 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
życie rozstało się z żalem w przyjażni...hm
zyga66 10 lat temu
świetna gra słów
K
kaja-maja 10 lat temu
jak intepretować można wiele
każdym zdaniem jak inny powie
lecz nie często swoim rozumowaniem

jak też w Wiernej Rzece wyboje trzeba znać
by się nie utopić jak źródlaną wodę pić
bez żelaza dla zwycięstwa
każdy dostanie łopatą przez dupę
albo się spali na wiatr
gdzie nie jednym smród przyniesie
innym czystą klimatyzację
bez dopład w:)
I
iron1 10 lat temu
Wiersz to duszy muzyka........ważne by chociaż jedna nutka się do serca przykleiła...
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie