Przejdź do treści

wypadły

O szczęściu
ranną zorzą Konstancja wstawała cała w dąsach pąsowych niczym chrapy u klaczy parskała wibrowały niebieskie migdały na półtonach bardzo skocznej melodii cała w nutach tęsknych dźwięków nostalgii zanuciła Marianna kiejby róża czerwona niewinna rozchyliły się wargi dziewicze wypisz skrzydlaty anioł a wymaluj słodki króliczek zanuciła Konstancja zapląsała Marianna gdy w łazience rano się spotkały słowa pieśni z jej melodią i wypadły z tych wrażeń na ulicę wprost pod koła pędzącego życia córki moich marzeń
123 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
wczoraj byłam w Konstancinie:))))
ryty 13 lat temu
nie mów!
;poważnie?
i co tam u niego?:))))
Presumpcja 13 lat temu
no ładnie, bardzo, tak porcelanowo, ecri i sentymentalnie...
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie