Przejdź do treści

o tym jak kapitalizm zabił w tobie miłość

Lato nie przeraża słowa tak; myślę a w myśleniu tym, nie ma dozy udawania -udawanie przemyka długimi korytarzami umysłowych paranoi piętrzących się w zakamarkach nielogicznych domysłów. Lubię patrzeć na kobiety, za co dostaję dożywocie bezpowrotnie zabranych konstrukcji norm nie(społecznych). zburzone wizualizacje miłosnych igraszek z nogami przerastającymi pornograficzną szatę graficzną nowej witryny sklepowej tu brak; ściągnę z siebie baner i neologizmy twojego języka kurczące się na przekór natańskim kazaniom Wylęgły się nowe pokolenia kłamstw i kłamstewek, porosły bagnisty labirynt przyzwoitości; plączą się wokół naszych twarzy by wydobyć resztki prowizorycznego uśmiechu, którego de facto nigdy nie posiadaliśmy. (One tego nie wiedzą, więc ciii.. Można udawać). I tak po raz kolejny szukamy wyimaginowanych kompanów wirtualnego półświatka. w pustym ekranie pustych kart; siedzimy w dziwacznych pozycjach (bardzo nieerotycznych). nieładni i nietrzeźwi upajamy się chwilami, gdzie nie ma nas razem.
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie