Przejdź do treści

Droga bez końca.

Uparci załamują ramiona
Trwożąc się przed jutrem,
Bo jutro będzie nowe jutro
"Pojutrze" brzmi podejrzanie
A "za rok" już nie ma znaczenia.
Dryfują na marzeniach
Nie czyniąc wiele
Twierdząc, "że powinno być"
Uskarżają się Bogu, że to droga bez końca
A ja patrzę z litością na nich
Dziękuję Mu, że to droga bez końca,
Że dal sina, że nie wiem co będzie, ale że On nie odejdzie
Samotność, beznadzieja, zwątpienie, żal, smutek, zmęczenie
To słowa obce Jemu, ja Go dotykam,
Idziemy razem za ręce trzymając nasze miłości
Drogą bez końca
31 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie