Przejdź do treści

religia

lśnij, lśnij mój karabinie lśnij, tam, gdzie okręt mój zapłynie nie cofaj się przed niczym Tyś darem sensu nie słuchaj geometrów i logików Tyś darem celu wreszcie, nie słuchaj człowieka on na wystrzały tylko czeka jak opiewany piaskiem kaleka poeta, nie zwierz, a szczeka a więc lśnij, narzucaj nam wolność, zmuszaj do wyboru, wytykaj nieudolność nie cofaj się przed niczym Tyś wzrastanie drzewa przypomnij tylko, porankiem bezdomnym o zroszonych rosą polach przypomnij nagim i twórczym potomnym o rodzeniu sensu, o zaszczytnych rolach strzał, przeładuj, cisza Niech się stanie! 2007
66 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
przypomina / krysztale sadzy/ też z 2007
snylekkie 14 lat temu
Seba, przeczytalem ten krysztale sadzy. mi tez przypomina, ale nie wiem co?
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie