Przezroczysta jak blada poświata ranka. Ulotna niczym kropla letniego deszczu. Taka sama, jak co dnia. Twarz zakryta drżącymi rękoma. Uciekające spojrzenie, wstyd pokazać prawdę. Majaczący obraz, fałszywe fale....
2 utworów z tym tagiem
Przezroczysta jak blada poświata ranka. Ulotna niczym kropla letniego deszczu. Taka sama, jak co dnia. Twarz zakryta drżącymi rękoma. Uciekające spojrzenie, wstyd pokazać prawdę. Majaczący obraz, fałszywe fale....
spacerując,na swiadomosci krancu mijając ludzi w maskach,tych zlych przebierańcow białe aleje,na nich śnieg odbija swiatlo ktorym emanuje księżyc,dając dziwnie ciemną jasność cierpiąca postać,ma przyklejony uśmiech obok niej...