Przejdź do treści

pomidory

ciepły szept łaskocze podniebienie przymykam oczy a głos z pokoju ściga ulicę spadając na dzień wczorajszy unosząc zapach twoich ust w sałatce bez cebuli soczysty miąższ nawilża spragnione wargi na balkonie znów zakwitły pomidory
103 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie