Przejdź do treści

popierdoleńcy.

O wierze
duszę się od tego zapachu codzienności nienormalni jedzą kwiaty a one nie mają się jak obronić kolce są twarde i ostre drapią do krwi gardła niezwyciężonych popierdoleńców którzy mają więcej rozumu by zabijać się po swojemu bez rozkazu nakazu słowa wyposzczonego żują gryzą mlaszczą sponiewierani przez jaskrawość myśli chorego umysłu ze stali nie muszą płacić za swoje błędy one obronią się same
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie