Przejdź do treści

Gdy powieka mi drgnęła

Egzystencjalne
Ciociu! kto cię stworzył? I dla kogo? Spytać dziś cię muszę gdy matczynnej miłości nie brakło Nie zostałem ja skazany na katusze, Lecz jedną myśl z mej głowy mogę wybrać z wielu Czemuś mi tej chusty żałowała? Jak Kloto szczęścia Czyś ty się o mnie bała? Że ja nieporadny Że chustę zniszczę jako człek bezwładny czy może to zwykle skąpstwo było Którego i ty nie pochwalasz teraz Może i byś wtedy. nie straciła wiele Chusty. Byś nie miała Miałabyś me serce jak zupa grochowa Szczere i chętne Jak mokra koszula Na płocie, w dzień wietrzny jak życie Łatwospadające Więc może to i lepiej lepiej, że go nie masz
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
jest coś przewrotnego w tym wierszuuuu...;)pozdrawiamm
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie