Przejdź do treści

x x x

jak powstaje życie tak powstaje podnosi się wolno wręcz prawie wciąż jakbym siedziała spała mały okruszek poczwarka dziewczynka patrzy w niebo wyciąga rączkę jakby chciała coś sięgnąć osiągnąć wstaje rozgląda się łapczywie prostuje się patrzy już przed siebie raczej ręce zastygłe w ciągłym ruchu zaczynają pomału opadać coraz niżej by po tych czterdziestu latach opaść do końca w bezradność teraz już tylko patrzy wstecz oczami duszy zmęczonymi bo wzrok spod na wpół przymrużonej powieki utkwiony od czasu jakiegoś tak mniej więcej w prawym dolnym rogu pustki pustka rośnie nabrzmiewa i pęka ręce wdłuż ciała ułożone i tak życie się kończy ....
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
ciekawe

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie