Przejdź do treści

Miłość na patyku

Miłosne
Jak lód wiemy że się rozpłynie w gorący płomieniu namiętności naszych serc ale wierzymy ze boski podmuch mrozu z niebios nas ochroni Mówisz do mnie ze tak mnie kochasz ze tak mnie pragniesz a ja z łzami w oczach błagam Boga o litość modlę się o politowanie Taka piękna miłość nas napełniła czarem a tera już chce odejść Dlaczego? Czemu? Na Boga ja ją kocham ona moim światem spełnieniem marzeń muzą życia Wyrok dnia nadejdzie niebawem wygasi płomień naszej miłości zostawiając szarugę śmierci Ona odeszła zostawiła mnie z winy Boga ja sam nigdy tego mu nie wybaczę
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie