Przejdź do treści

Czarni szarlatani

na pograniczu dwa serca rozdzielone strachem dnia bacznie wpatrzone w pospiech zmroku nocą przy śpiewie ptaków mrocznych przekraczają próg żelaznego niebytu łącząc się w detal całości stojąc bacznie na smierci torowisku wypatrując jej twarz w obliczu końca ich początku świt boleśnie pochyla się w pokorze
59 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DESSA 15 lat temu
nie wiem ...czy nie za późno na pokorę...
vagnozi 15 lat temu
dzieki ;]
gizela1 15 lat temu
dobry
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie