Przejdź do treści

w otchłani namiętności

Miłosne
W otchłani namiętności, Gdzie reszta świata znika Rozpaleni do czerwoności Podparci krawężnika Stoimy sami,we dwoje Drżą nam głosy,drżą nam ciała Serce wali jak szalone Krople potu gdzieś spływają a źrenice rozszerzone skierowane w jeden punkt Płonę... Powłoki płoną,chcą rozkoszy Zaspokoić swe łaknienie Spożyć każdy skrawek ciała To jedyne ich marzenie Kiedy usta się zlepiają Odświeżając pocałunek Wtenczas ciepło organizmu fermentując wnętrza trunek zaspakaja wyschnięte pragnienia Choć pieszczoty,pocałunki Uśmierżają swe nadzieje Sfora jednak wątpliwości Rzeczywistość,czy pragnienie?
85 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
konrad 11 lat temu
Swiezo stary swiezo :-)
Bardzo przekonywujący, młody jesteś zgłoś go gdzieś ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie