Przejdź do treści

ukołysz

z ciężką głową osuwam się ze zmęczenia, jak śnięta ryba, jak cień swego cienia. spoglądam na zegar czy spać już wypada ? a może coś przeczytam, może w radiu gra ballada... i choć twarz szara i cienie śliwkowe i choć kawy już nie ma, a papierosy niemarkowe, posiedzę nieobecna, ziewnę sobie czasem, aż wrócisz i otulisz mnie ciepłym atłasem.
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie