Przejdź do treści

Nie widziałam cię już tydzień...

Przemijanie
Nie widziałam cię tydzień Moja druga połówko tulipana bezzwrotnego tydzień na siedmiu prochach Nie widziałam cię tydzień Brakujący puzzlu Nie śpiewałam ci do ucha Od tygodnia zapomnienia Nie myśl że coś złego Kiedykolwiek się stanie Ze mną albo u mnie A szczególnie przeze mnie U mnie wszystko w normie Nawet strzałki wskaźników Czynności życiowych Z wolna pną się w górę Może lekkie mgły pustki Pożerają nocne niebo lecz spożyją je tylko Za marne pięćset kalorii Żadnych nowych blizn Po podróżach kosmicznych Ani jednej łzy Podczas zejścia na ziemię Nawet jedno westchnienie Mi nie przeszło przez płuca Nie odwiedził mnie żaden Żołnierz z twojego pułku Tylko wzruszenie ramion I pusty śmiech narkomana Całonocny stukot Maszyny do pisania
88 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Nie kłam!
Pastwisz się nad klawiaturą.
Są w tym tekście dobrze rokujące fragmenty i za to plus.
mmm* 15 lat temu
Są tu momenty do uratowania,ale więcej jest tych, które nie oddychają .
Y
yoko-esseker 15 lat temu
ależ z Ciebie krytykant :p
Y
yoko-esseker 15 lat temu
to fakt że kłamię i pastwię się nad klawiaturą :P
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie