Przejdź do treści
gdzie śmiech twój synku czemu milczeniem kroisz serce oczy twe bez płomyków w ramie bielejącej przykute myśli dzień i noc oczekując chłodu i ulgi bez modlitwy nadzieja duszona rozczarowaniem cierpliwość staje ością otępienie zaśpiewaj głosem mocnym przegnaj ciężkie chmury obudź dom nie pozwól tęsknić wstań i bądź nareszcie jesteś synku gaworzysz jak zawsze zaistniałeś ożywiłeś stare serce najgłębszą prawdą jedyną dziękuję
74 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
ahhhh Zyguś jakież to inne niż reszta Twoich wierszyyy;)))) naprawdę chwyta za serce...... buziaki;* a tak na marginesie czy wiersz prawdę niesie???
zyga66 12 lat temu
może dlatego, że zagrały tu inne uczucia Helenko :))...fajnie że taki odbiór...tak to na fakcie...dziękuję i buziaki :****
A
alali 12 lat temu
widzę Zyguś,że też miałeś ,,synkowe natchnienie:)).pisałeś o prawdziwym?czy o tym chłopcu,którego odnalazłeś w sobie?tak,czy owak...bardzo ładnie
zyga66 12 lat temu
dziękuję Alu :))...o prawdziwym...pozdrawiam :)
ryty 12 lat temu
to takie... anty-treny? ;))
zyga66 12 lat temu
ciekawe skojarzenie ryty, ale nie ;)
K
kaja-maja 12 lat temu
niczym skomplikowanie wbrew przekonaniu dało rezultat wiary w:) życzę Wesołych Świąt:)
zyga66 12 lat temu
dziękuję kaja-maja...życzę Tobie i wszystkim Wesołych Świąt :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie