Przejdź do treści

W górę

O sobie
Jakoś lekko tak, że aż strach, bo i jaśniej i lżej, więcej kolorów, śmiech, taki od serca, a może to tylko wiosna, spoglądam na niebo. Gdzie te czarne się podziały? Tak chce się żyć, a jednak strach, że wrócą - wspomnienia. A może stopniały ze śniegiem? Być może się udało, czuję się wolny, mogę wzlecieć, jak we śnie. Dzisiaj jestem, już nie wracam, no i co z tego, że blizny - to nie rany, nie bolą. Wieczorem usiądę na progu, zanucę kołysankę, spoglądając na czerwień zachodu, oczekując spokojnej nocy, żyję.
115 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Bardzo mi się podoba...tak lekko do tego podszedłeś;)))) blizny nie rany, nie bolą--super;*
ryty 12 lat temu
że wrócą,
-wspomnienia.
[...]
że blizny,
-to nie rany, /.../ - przecinek przed myślnikiem zbędny, po myślniku bezwzględnie spasja. A tak poza tym ... da się żyć :|
A
alali 12 lat temu
i obyś żył sto lat, Zyga:)..czasem jest już tak dobrze,że człowiek z góry zakłada,że to jest zbyt piękne, żeby mogło trwać wiecznie...a może cieszyć nas powinna właśnie ta chwila?
zyga66 12 lat temu
Dziękuję Helenko :))...jakoś tak z lekka poleciało :****
zyga66 12 lat temu
Dziękuję Alu :))...dokładnie jak w tej piosence...w życiu piękne są tylko chwile... ;))
zyga66 12 lat temu
Dzięks ryty :)...poprawiłem...poza tym da da ;)
zyga66 12 lat temu
trafnie to oceniłeś London...dzięks :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie