Przejdź do treści

...wczoraj z wieczora...

Okładka nagrania

...wczoraj z wieczora...

Słowa: kaja-maja

...wczoraj z wieczora... na obrębie miasta wpadłeś w moje oczy namiętnością rozpalony słodkiej pomarańczy dłoń chciałam tobie podać lecz swojej nie wyciągnąłeś tylko promiennie uśmiechałeś jak do ciebie naturalnie ja z wielkiego podziwu dla ciebie że diamentem nie świecisz a w pół swojego uśmiechu ognia światło nocy niesiesz pod gwiazdami cudownie płyniesz niczym srebrnymi latarniami mieniące są cudownie ksenonami co wraz z tobą rozświetlają noc i wiatr delikatnie powiewa zapach jesieni już unosi aż ciemny obłok strategicznie rozświetlił się porankiem księżycu, nie wiem czy widziałeś jak dron chciał sięgnąć gwiazd lecz zapaliło się jemu czerwone światło i się nawrócił do bazy szpiegowskiej jak z tobą noc jest romantycznie ciepła tak od uśmiechu do spojrzenia ziemi cieniem nie jesteśmy lustrem przestrzeni i wód też bagnistych...
28 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie