Nie brońcie puszczać latawców w słoneczny dzień, trochę wietrzny, nie brońcie puszczać latawców, tych zwykłych i tych bajecznych. Nie brońcie puszczać latawców, gdy deszcz zastuka o szyby, nie brońcie puszczać latawców z…
Utwory
Chciałam łąkom zostawić apaszkę, za beztroskę, za dotyk kochanka, za konwalię i zapach rumianków. Nim podarli w imię cnoty i prawdy. Nim powiedli między gniazda niczyje, –sale bólu– Chciałam pobiec, noc przetańczyć…
Wicher już ucichł, wiatr po łąkach wieje, wchodzi do domostw, zagląda przez okna, łomoce przy tym uparcie, szalenie, przynosi kwiaty, łopian i tęsknotę. Lecz podać nie chce a u progu rzuca, za to spogląda jak gdyby z przyga…
Po szarym niebie wicher gnał, zmęczone lotem ptaki, jakby ukarać czemuś chciał za morze win nijakich. A gdy dopędził targnął precz, we wszystkie strony świata, one upadły w gąszczu drzew w sercu złamanych kwiatów. I wt…
Ileż wyrwanych z ziemi drzew w imię cywilizacji, zmielonych w trocinowy stos z chciwości z darma racji. Ile już pokrył beton dróg, ile zburzono domów, ileż bajkowych pięknych miejsc asfaltem wyłożono. Lecz jakby próżny…
Ludzki odruch to nie resuscytacja. - Chłodne słowo. Kto zapomniał wypuścić gołębie. Ciepło w terminologii kradną bezwiednie. Uśmiech zaplanowany na popołudnie z recyklingu. Komputer nieomylnie wyliczy ile trwać pow…
Poecie trudno jest po ziemi chodzić, chociaż ją kocha, wielbi i szanuje, odleci ku gwiazdom patrząc w światów słodycz, łzę zabłąkaną po drodze scałuje. Pod mgławicami wiersz odnajdzie lichy, niby modlitwę dawno zapomnianą,…
W szafliku kąpiel dawno niemodna, ktoś łzę uronił, ktoś pożałował, miła jest nawet gdy woda chłodna, odkryją gesty, odkryją słowa. Opowie słowik rannym śpiewaniem i chociaż dumny, wstydliwie sfrunie, jakby się śpieszył do…
Potargaj mą suknię na polu pszenicy, tam nikt nas nie dojrzy, tam nikt nie usłyszy i zdejmij powoli, bo jakże tak chodzić a przytul tak mocno bym czuła tę słodycz. Powietrze bezkresne się stanie i gęste a palce łakome w węd…
Wiem że już wieczór, wiem Arachne, lecz gwiazd nie widzę, księżyc w dali, wpatrzony jestem w tamte hafty, jakże przepiękne, jakże śmiałe. Podchodź powoli, w pajęczynie z chodu uczynisz krok taneczny z wampira zmienisz się…
Miłość jest jedna, tylko w szatach różnych, z początku błękit wraz z bielą przywdziewa i zapatrzona gdzieś a przenigdy próżna, unosi, pachnie, karmi i olśniewa. W burzowych chmurach widziano że płacze, łzy się w szmaragdy i…
Zbudzeni popołudniowym ciepłym deszczem patrzyli na siebie, deszcz się wzmagał a plaża pustoszała, byli teraz w tej samej jej części z której weszli do wody. Jednak tak jak deszcz się niespodziewanie zaczął tak teraz krople spadał…
Szukałem twoich słów w bukietach niezgrabnych, sukniach przetartych. Na korze rannego drzewa i w morzu. Porankiem z uśmiechów utkanym i szeptów, gorących oddechów. Do zachodów słońca, do deszczów rzęsistych. P…
Rodzinny dom, grusze i śliwy, ten widok cieszy mnie i roztkliwia a jabłoń..., wbiegnę i żwawo usiądę i słońce w liściach znów będę oglądać. Tam dawna stajnia, dzisiaj drewutnia, na deskach ileż wiatr wzorów utkał a klucz?…
Niestety w przeważającej większości polskie prawo nie przejmuje się tym co dla obywatela jest ważne,Zarówno kodeks karny jak i kodeks wykroczeń traktuje obywatela jak skarbonkę. Np: jeśli zaparkowałeś i odmówiłeś przyjęcia mandatu…
Małgosia Popatrz Małgosiu zabawa dziś jest i księżyc to dla nas dziś świeci a ta piosenka co orkiestra gra specjalnie dla ciebie dziś leci. Ref. Więc tańcz, tańcz, tańcz Małgosiu miła drzemie, drzemie w tobie wielka siła…
Daj mi złocisty czekan na drogę, wygodny kołczan, srebrzysty łuk a kiedyś wrócę i cię powiodę lichą ścieżynką wśród traw i mchów. Refren Daj mi już czekan, daj łuk i kołczan, a weź piosenkę na trudne dni i jeszcze przyt…
Daj mi złocisty czekan na drogę, wygodny kołczan, srebrzysty łuk a kiedyś wrócę i cię powiodę lichą ścieżynką wśród traw i mchów. Daj mi chusteczkę kwieciem wzorzystą w woń bergamotki przyoblecz ją a gdy na niebo spojrzę b…
To już jesień, chłodny deszcz zagląda przez szyby, strojny wrzesień jakże cicho przeszedł, przeminął. Z pól brunatnych, drożyn, odleciały motyle, pośród wiatrów i mgieł, zawróciły na chwilę. Jarzębina, tuli jeża, mocn…
Cóż to w gęstwinie szeleści cicho, westchnie przeciągle a zaraz łka z poszumem brzozy powoli milknie, by jeszcze tylko ozwać się raz. Cóż to przebiegnie i ptaki płoszy, białą się wzniesie ku niebu mgłą a nad drzewami stani…