Siedem Nasze łoże w rabatę marchwiową zmieniłem. Nad nim baldachim szyty nicią z hiszpańskich buraków. Wyrzuciłem pościel ze złych wspomnień utkaną. To już nasze siódme mieszkanie w Paryżu I siódma już próba bycia znów raze...
Eric Rothoff
Warszawa, mazowieckie
Utwory
Podróż Kiszoną kapustą natrę Ci stopy półksiężycowym ruchem kulistym wir tworzącym jak beaujolais wlewane do szklanki brudną dłonią francuskiego rolnika, a później delektował się będę widokiem autostrady dwupasmowej, stworz...
Niebieski rabarbar Ratujmy młody, niebieski rabarbar i syjamską rzodkiew pszeniczną. Albowiem kiedy wszelkie wysiłki zawiodą jedynie balsam z nich stworzony będzie w stanie ugasić wyjące z bólu w mej duszy kratery. A wszyst...
Głowa w klatce dla szpaków Głowę żółtym beretem przyodzianą czasami w klatce dla szpaków zamykam. Tylko w ten sposób mogę uciec od marzeń, które przekleństwem się stały oraz od świadomości pseudo sukcesów, bo przez ich pryzma...
Złota kłóda pachnąca świeżym węglem Jesteś jak brat mojej żony zamkniętym kufrem na złotą kłódę Znów w powietrzu wisi chmura grozy niosąca rozpacz gdyż po raz piąty zwolnią Cię z pracy. Któż wtedy zaopiekuje się węglem sam...
Wielka jesienna kapusta Zastanawiałem się głębiej i doszedłem do wniosku, Iż dwuletni nasz związek podobny jest jedynie do jesiennej wielkiej kapusty W ogrodzie naszych sąsiadów Opluta deszczem, gnojem podlana, a słońca do...
Uwielbiam godzinami patrzeć jak robisz na drutach Tak bardzo już pragnę starości Siedzę w miękkim fotelu, jem świeży szczaw Czekając na sweter z wzorem selegalskiej porzeczki na piersiach