Napisane bardzo kulawym, niegramotnym językiem, rzecz jasna, nie może stanowić poezji, może małą przymiarkę do ewentualnego aspirowania ku czemuś, ale tego tu po prostu nie ma.
Zły zapis wiersza, to nie sznurek dla półgłówków, którzy i tak kupią, a nawet nie wiedzą, że żaden poeta tak nie dałby wiersza, bo to obciach i chujnia. Treściowo byle co, takich bełkotów cały net.
Ton tego gniota bełkotliwy, naszpikowany inwersjami, brzmiący staromodnie, nijak nie ma się do poezji z wyższej półki, czyli ad kosz, kolego grafomanie.