Przejdź do treści
J
Jolanta Gębka

Jolanta Gębka

SłupskW serwisie od 2015

Mieszkam w Słupsku Piszę nie tylko wierszem. Co wychodzi tak wychodzi jak wychodzi. Jestem poeta tylko głowa nie ta, a szyja nie wiadomo czyja. Uprawiam jakieś abstrakcje liryczne i prozaiczne ;) Piszę raczej o weselszych sprawach takich jak na przykład https://drive.google.com/file/d/0B6iY27vhzkDYYTNCRDg1R2NGQzg/view https://plus.google.com/116111916978766089445/posts/8Z8dg6yADJp

Jesteś szalony mówię ci Jesteś szalony Co ty chłopie wyprawiasz że Poderwałeś mnie A potem zbajerowałeś Jesteś szalony mówię ci Jesteś szalony Tak i ja także wpadłam Jak i ty także też W tą sieć pajęczą złapani…

Grzegorz napisał list z morza Napisał że złowił z morza Taaką rybę węgorza Wypuścił w morze węgorza I znalazł pewnego węża Żonie jego stanął włos jeża Pojechał na Pojezierza Bo tam jest bażant i wieża Tam całowała…

Tak mnie kochasz Tak mnie wolisz Tylko mnie chcesz Że aż mnie się Ciepło robi I słucham melodii Twojego serca tu A choć masz urodę Brzydkiego kaczątka Stałeś się jak Piękny łabędź Ja dopiero teraz Kocham ciebi…

W biustonoszu okulary I schowane są dolary Na ekspedyszyn nie ma Nie ma nikowa w doma Na tygrysek jes jes okej W biustonoszu okulary I schowane są dolary Gwiazdorzy każdy na ulicy Który łazi po ulicy Gwiazdorzę takż…

Deszcz dzwoni o parapet Jakby ktoś chciałby Dobijać się do drzwi przez okno Sprawdzam kto to ale oniemieniam Oniemieniam z wrażenia To nikt inny tylko łzy Pożegnania i jednocześnie powitania Jak czołowe zderzenie Jedno…

Gdy spadnie snów płatek gwiazdy Zmyjesz twarz wilgocią rosy To dzień swą świtą zaświeci Ty uśmiechaj się do ludzi To i słońce się obudzi Dobry dzień nas też przytuli A promyk słonka na buzi Uśmiech niechaj nam wzbudzi…

Pamiętam ciebie z tamtych lat Dwadzieścia lat a może mnie Lecz jechał pociąg z daleka Nawet także do Warszawy Wsiadłeś oddalając się z stąd Słyszę ciągle katem ucha Jak trąbi lokomotywa Widzę ciągle kątem oka Machasz mi…

Nakarmiłam rodzinkę Obfitymi płatkami snów Rano obfitszym śniadankiem Zabrałam ich na zakupy Do hipermarketu w molochu A stanęliśmy w mięsnej kolejce Kolejka na stacji garmaż Same zapachy i smakołyki Ślinka leci język…

91 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie