Przejdź do treści

mrozem z początku września umierałam pod mostem zapamiętałam trawę szklącą się na wschodzie moja modlitwa o spokój świat był obcy na życie przepaści uśmiech i ból minęły we mnie bez skargi gdy umierała…

roztrzaskałeś mnie na zimnej podłodze nie poczułeś nic się nie stało mówiłeś że dobrze i ogólnie nie widać nawet śladu uczyłeś że krople z krwi zanieczyszczają tylko przestrzeń twoją to jedynie dla mnie sk…

gdy wylewano krew księżyc odbił się od katedry ptaki przysiadły za nisko zamknęły palone oczy ćmy przezroczyste skrzydła owadów w szklistym spojrzeniu zaległy mi tylko odłamki ślepi widocznie słabiej radzą sobie z…

nie czekam tłumaczeń obcych kłamstw i słów nie zranić dostrzegam w szyderczym śmiechu sprawy z godnością człowieka lub poznawałam bez czucia kwity i słowa rzuciłam swobodnie bez żalu upadły na ziemię

Posadziłem strach w drzewie co martwe od mrozu zabrałem oddech i drugą rękę odciąłem Nie chciało umierać Umarłam cicho w mękach słońce nie zachodziło ciepłem oświetlając ramiona zawsze nie taka Nieczułość i drwina…

50 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie