Przejdź do treści

...?

Inne

trochę się wczytałem w twoje przecinki po których przechodziłem ulice w kropki które ponad głową krok zmyliły w myślniki które szlabanem dla przejazdów odległych pisałem ty znaki stawiałaś i tak szliśmy

nie jednym lecz dwoma łokciami zaniemów bo i po co jedną ciszę na cztery dzielić ściany krzepnie i paruje odwilż pod skroniami wielce wzburzona bo przecież tam oparta o bałagany znalazła cię równina porośnięta sło…

tak wiele rzeczy odwraca moją uwagę ciche tupnięcie pies za progiem słowa niewyraźne tak wiele rzeczy przykuwa moją uwagę drzwi uchylone pochyłe świtanie tak wiele rzeczy parskanie zawiasów odwraca przykuwa że nie…

Animo

Inne

sytość i wielkie przestrzenie każda pośród nici każda i żadna pyłem umocniona od spodu i z boku prędko wykrojona żadna ciałem dopasowana

narodziny

Inne

rozdałem na gwarancję jedną tę samą rzecz skrzypienie drewna i obręcze wokół materiały źle przycięte muchę na nich nakarmioną płomień daktylowy na wczesne spóźnienie odległy bo oszklony życiem w ziemie

dzisiaj zdałem sobie sprawę że nie poprawię tu żadnego słowa i nie wiem czy lepiej napisać tu i teraz czy tam i zaczekaj i nie wiem czy wyjście i powrót jest poprawne może lepiej nie wychodzić ale zawsze powracać może l…

odczekanie

Inne

i ja zapadnę w ciszę bo szumu mi trzeba może wtedy usłyszę wielkie cienie koło mnie po obu drogi stronach i ślady wyżłobione piaszczyste, asfaltowe leśne i te mi najdroższe i jeszcze bełkot i zmienność tego co nade…

przejście

Inne

odeśniłem to co było dalekie drzewa zmącone wielkie żelazne podwórza odeśniłem to co chciałem pofałdowane drogi i piętra z widowiskiem odeśniłem to co zapamiętałem ciemne korytarze i słów dla każdego pare

pytasz..tak miałem kiedy koło służyło do zmiany źrenicy i kiedy drogi były na ręce a ty dziwiłeś się i kiedy siedziałem nad literami i zaciemniałem balkony swój też i nie zadawaj więcej pytań

pasza

Inne

miejsce, po kątach pełno kolibrów a pod szumem głosów pajęczyn pracowitych pająków uwolnienie mrówczej sielanki słodem sypniętym za bardzo błędne chodzenie muchy nad okiem zaspanym

styropian

Inne

minuto która znikąd pigmentem i dymem rozhuśtaną stopą i jeszcze niewiadoma minuto druga pełzniesz po nibykole zachęcasz do zastanowienia po co ten kurz i dlaczego stopa tylko jedna niepoderwana minuto trzecia wyb…

perdel

Inne

rapsodia kojarzy mi sie ze skokiem z liścia na liść i takie jakieś czyjeś wróc jak spacer wokół tego a wyjście i powroty to chyba nazwiesz że wszystkich pacierze i kojarzy mi się słów parę ale zawsze z czymś innym

męczy mnie papierowy regał i drewniana ściana nawet przeglądam się w zwierciadło zamknięte i bezszumne i spokojne pokazuje to co zwykle męczy mnie wygoda pod ósmym kręgiem i cierpkość nóg nad drewnianym już przy podł…

w zmowie

Inne

wzrokiem sięgasz daleko zamglonym lotem ty ponad ostatnim listowiem i obok mieczy wybujałych od woni palet przestarzałych i wielkiej zimy cieni ty

portret

Inne

wiedziałas że oparty o drzwi podłoga włosiem polnym i pośpieszną myslą przemknęły ściany dały więcej przestrzeni rozpychając wędrowne stopy kwiat upadł spruchniały i rzeki wezbrane popłynęły dołem koryt moja ziemia scho…

wykluł się nowy podwieszony kiczem poranek ucisz go proszę niech da życia kacopijcom odpocząć po bramach bez wyjścia ze skóry obdartych wycieka już nie jest wołaniem i prośbą o ciszę nadchodzi nadszedł beze…

27 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie