uczę się ciebie
z mozołem
lekcje to trudne
raz tracę nadzieję
raz wstaję zmierzwiony
setką myśli
i w zimnym poranku
odzyskuję ją na nowo
uczę się ciebie
krnąbrnie
opuszczam zajęc...
nigdy bym nie pomyślał
że twoje oczy będą mnie budzić
czujne w ciemności nocy
nigdy bym nie pomyślał
że twoja dłoń
nakrywać będzie do obiadu
ten poszarzały stół
w kącie pokoju
że...