Ja. Kreacja. Nim doszedłem na szczyt... Nim się obejrzałem... Stałem się już Bogiem. W lustrze się przejrzałem I nim się obejrzałem, To się zesrałem. Rymikiem brązowym kibel obsmarowałem. I nagle CHUJ! Coś się dzieje…
P
Psychonauta
GdyniaW serwisie od 2013
Utwory: 1
Publiczne komentarze autora
Autor nie ma jeszcze publicznych komentarzy.