Przejdź do treści

Zwykły szary dzień To co że słońce świeci Że na ulicy rozmawiają ludzie Autobus przejeżdża Boi się strach Otworzyć oczy Zwykła szara godzina Na zegarku już ósma Dzwonek w szkole Zaczyna się lekcja Nikt nie oddycha Wsz…

Przyszedłem na widowisko Popatrzeć na krew Spojrzeć w twarze ofiar Widzę ich ból Czuję duszy kres A oni walczą ze sobą Te żywe trupy Nie myślą o wolności Trzymając w rękach żelazo Codziennie rano budzę się zmęczony…

Wędrując po świecie Szuka miejsca Dla siebie Zdobywa góry Przepływa morza Dotyka nieba Stąpa po ziemi Głaszcze wznieconą Rządzę nicości Zabiera serce Wyrzeka się Wolności www.zofio.org

Dotknąłem twej powłoki Bezbarwnej w beżowości Skuliłem się bezwładnie W uczuciu bezsilności I nagle głębia wzeszła Radość gwiazdy ożyła Kładziemy się skończeni Wstajemy ledwo żyjąc www.zofio.org

sen

Tęsknota

Chciałem cię mieć całą w sobie Ukrytą piękną mała Nie wiem jak kiedyś mogłem Przetrwać samotnie Gdzie jest ukryta ta prawda Co ludzkim życiem zrażona Gdzie możesz znaleźć człowieka W tym bólu.. Nie widzę twarzy odejś…

Spadam.. do ciebie choć łóżko już zimne Choć pościel dotknięta niebytem Nikt obok Samotność nocy We mgle poranku Papieros już zgasł Zapałki za ręką Dotknąć Spadać Warto? Dokąd prowadzisz mnie drogo Nie drogo lecz…

Witaj Śmierci kochana, Patrzysz na mnie głęboko Oddech czujesz Ostatni oddech Zabierasz powietrze Głęboko patrzysz w me oczy Płytkie od łez radości Ze cie spotkałem Pięknie pachniesz Urocza Daj mi miłości wyznanie…

Modlitwa

Inne

Miłości jedna chwilo Oddana za życia kres Jedno twe imię zostało W prawdzie istnienia twój sens Miłość wieczności zwycięstwo O drogo ku wolności czci Wierzą niewierni w twą wielkość Żyją nie czując twej krwi Miłości…

Chciałbym ci dać to jedno słowo Ten jeden kwiat Radości życia W spokojnych chwilach dnia Odchodzi moja dusza Zostajesz tylko ty Wśród gwiazd oddalonych mgłą W połowie słowa Ko -.....-cham ... www.zofio.org

Stanąłem sam na płycie dworca Ona zagrała marsz Żałobny Wchodząc do miasta widziałem ludzi Byli zmęczeni Muzyką Dotknąłem swych ócz Pragnąłem śnić Lecz nagle ktoś Krzyknął STÓJ Stanąłem Pod…

Biłem się ze śmiercią sąsiada Przyszła po niego Wielka Straszna Blada Wylałem na nią herbatę Ona spojrzała Nie czuła wrzątku Chciała zabrać jego duszę Zostawiła Śmierć jest jednak w porządku

W tańcu sznur par Wiruje wśród niebios Nie widać twarzy Nie słychać muzyki Wir czerni i bieli Mężczyzna w kole Patrzy w oczy wybranki Zaraz ją porwie do Martwej piosenki Nikogo nie widać Oni są sami Błędna muzyka Odryw…

50 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie