Przejdź do treści
R
Robert Zofio

Robert Zofio

krakowW serwisie od 2011

urodzilem sie, zeby napisac kilka słów...

jak codziennie odwrócona tyłem leżysz czekając na bezład dotknięć nie na zwykły sex cierpię patrząc na twoje plecy włosy tulą poduszkę nic nie powiem nic nie usłyszysz za godzinę znowu uśniemy bez spojrzenia…

whisky nie smakuje jak kiedyś dębowym drewnem obrzydliwy trunek drażni podniebienie wlewam mówią że wylewam niewidzialny chodziarz patrzy z etykiety twarz ma niewyraźną wypił zbyt dużo pije? już nie pachniesz jak kied…

Nie wołam ciebie- głos niechciany słyszy mnie Gdzie jest twoje ciało gdzie jesteś - nieprzyzwoity odmieńcu Zapytałem jego cień pustynnym wiatrem Na piachu odbity Zabity? Nie na krawężniku kropla twojej krwi Uderzyłe…

znowu koniec karnawału brazylijskie ciała nie wzniecają już myśli pulsująca ulica zamknięta żebrak siedzi na schodach kościoła czeka na boga nie przyjdzie, nie przyjdzie- biedaku! w bladej ręce kolejny cygaret kiep z…

Bezpańskim psem zwany człowiek przechodzący pomiędzy światami których odkrycie było niemoralne dla tłumów lubiących nicość przeszedłem obracając głowę od śmierci polującej na niemego przechodnia patrzącego w swe głęboki…

wchodzę w tę grę mój pionek ma jeszcze kilka pustych pól nie boję się plansza stworzone przeze mnie rzut kostką dziś ktoś dziś ja kilka ruchów do przodu przerwa w grze… nie ma przerwy nie ma zwycięzców www.zofio…

wypiłem szklankę wody czterdziestoprocentowej nic już jest obce nieważne papieros zgasiłem w pustej popielniczce przecież do dzisiaj nie paliłem nałogowo wróciłem do łóżka zastałem twój ślad wczorajszych pustych…

poniewieram tobą w sobie waleczny? nieskromnie nazwałem siebie przed lustrem goląc brodę znowu brodę dyskretnie spoglądam w swoje oczy swoje? przecież wczoraj były twoje… nie pytam znowu słuchać samo pochwał…

nazwałem twoim imieniem wierszo-plik nic w nim nie ma prócz kilku słów patologicznych niecenzuralnych przemyślanych prostych jak te które wspomniałem patrząc na ciebie nagą wchodzącą za nocą. www.zofio.org

Zakochałem się w twoim wierszu napisanym na liściu kasztanu przechodzącym słowami pomiędzy najlepszymi z mych dni nieprzespanych zrozumiałem wszystko jest tobą nawet gałąź bezlistnych konarów które wiatr chciałby echem o…

Uderzyłem się ostrzem twej igły Zakręcony świat otworzył drzwi Białe ptaki na książkach siedziały Wokół czasu spalonego dym Zaparzyłaś gorącej herbaty Do poduszki zbliżyłaś swą twarz Pomyślałem choć myśli nietrwały Chciał…

41 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie